Pałac Sapetów

Zamek, pałac, dworek w Tucznie

6.4 Ocena
Liczba ocen:2

ul. Strzelecka 3/4, 66-500 Strzelce Krajeńskie odległość od centrum: 0.4 km

Zobacz telefony

tel: 509-401-501

Reklama

Dom Wczasowy Harnaś

Miejscowość: Bustryk

OSTATNIE WOLNE MIEJSCA NA SYLWESTER 2018/2019.SZCZEGÓŁY W OFERTACH SPECJALNYCH. ZAPRASZAMY !!! :)

Cena od: 54 całość

Oceny i opinie turystów

Ogólna ocena 6.4

Średnie oceny według kryterów:

  • cena/jakość: 6.5
  • wyżywienie: 6.5
  • czystość: 6
  • obsługa: 7.5
  • udogodnienia: 5
  • wyposażenie: 7
  • lokalizacja: 6.5

Jak oceniano ten obiekt:

  • Anna

    Ocena 9.7

    Anna Tabaka

    Dodano: 2017-07-09 09:13

    To jest coś innego... wypoczynek jedyny w swoim rodzaju. Czujesz się jak w domu. Jest to dom otwarty, co nam bardzo pasuje (innym może nie). Wyjeżdżamy często; w interesach, pozwiedzać, do rodziny, studiować. Tak jak trzeba zobaczyć siedem cudów świata, tak też trzeba znaleźć się w Tucznie. Uwaga! To Miejsce tylko dla dobrych ludzi! Niespotykane osobistości, które od razu stają się Twoją rodziną. Gospodarz szczery i zaufany, zawsze funduje dobrą rozrywkę; jest czas imprezy i czas relaksu, wszystko kiedy chcesz. Miejsce szczególne, na zawsze zostanie w mojej pamięci i będziemy tam wracać jak tylko nadarzy się okazja!

    • cena/jakość: 10/10
    • wyżywienie: 10/10
    • czystość: 10/10
    • obsługa: 10/10
    • udogodnienia: 9/10
    • wyposażenie: 10/10
    • lokalizacja: 9/10

    Rozwiń opis Zwiń opis

    Czy opinia była dla Ciebie pomocna?

  • Joanna

    Ocena 3.1

    Joanna Ogrodnik

    Dodano: 2016-07-15 16:17

    Piękna reklama zachęcająca do aktywnego wypoczynku,jednak bardzo ubarwiona i w dużym stopniu mijająca się z prawdą.Piękny pałac widoczny na zdjęciu z lotu ptaka okazał się w rzeczywistości zamkniętą ruiną .Zakwaterowani byliśmy w dużo mniejszym,domku myśliwskim. Meble były zabytkowe jak sam budynek i większość z nich nie była poddana renowacji.Piękna na zdjęciu weranda zachęcająca do wypoczynku w chłodne dni miała brudne okna i usiana była zdechłymi muchami(brrr) .Bezpłatny parking to za wielkie słowo.Parkingu nie było,było miejsce obok ruiny,gdzie na własne ryzyko można było bezpłatnie zaparkować samochód. Obiecane wifi-nie istniało,wejściówek do parku wodnego nie dostaliśmy. Na obiecaną wycieczkę po "ciekawych" miejscach okolicy musielismy pojechać własnym samochodem zabierając innych gości,bo właściciel drugiego dnia wyjechał i zostawił nas pod opieką kucharki i innego gościa(znajomego,stałego bywalca.)Jednym słowem atrakcje mocno wyolbrzymione i ubarwione(np.reklamowana magiczna górka jest odległa o 80 km)A reklamowane SAFARI polega na spacerze o 3 w nocy po lesie w nadziei spotkania żubra lub wilka. A co dobrego? Duży piękny ,stary park. Na trawniku owieczka,koza kucyk i gęsi (uwaga ganiają).Cicho i spokojnie.Jedzenie takie sobie,domowe.Pyszny bimber do pierwszej kolacji i miła obsługa.Najmilszy i najbardziej kompetentny i pomocny był Pan Marek -przewodnik po okolicy. Gdyby to były wakacje "u cioci na wsi" to by mi się bardzo podobało.Natomiast pobyt nie był wart zapłaconej ceny i jesteśmy zawiedzeni,bo nabraliśmy się na piękną reklamę,która miała niewiele wspólnego z rzeczywistością.

    • cena/jakość: 3/10
    • wyżywienie: 3/10
    • czystość: 2/10
    • obsługa: 5/10
    • udogodnienia: 1/10
    • wyposażenie: 4/10
    • lokalizacja: 4/10

    Rozwiń opis Zwiń opis

    Odpowiedź obiektu

    Dodano:
    2016-07-15 17:47

    Gospodarz uprzedza gości na swojej stronie , że obiekt nie jest komercyjnym i niech tak zostanie jak najdłużej
    Oferta wyraźnie mówi, że noclegi są w pałacyku myśliwskim a nie w pałacu dużym, który jest niewyremontowany. Miałem sposobność poznać osobiście panią Ogrodnik i jej partnera Kornela o innym nazwisku, który utrwalił mi się w głowie bo chwalił się, że jest stolarzem i skończył tylko podstawówkę,
    No cóż...
    Pozwalam sobie skorzystać z możliwości odpowiedzi tym Państwu bo w opinii powołują się na mnie jako stałego bywalca tego ośrodka czyli piszą o mnie. Nazywam się Wojciech Dziedziak, jestem wykładowcą Ochrony Środowiska na UKSW Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Niestety nie podzielam ich zdania. W rzeczywistości jestem stałym bywalce bo jest tu fajnie, dobrze karmią zaś w okolicy jest co zwiedzać, są jeziora gdzie można pływać. Ostatnio pojawiły się w okolicy Żubry, to prawda. Jest też rodzina Wilków, to też prawda. Niestety należy wstać o świcie aby móc cokolwiek zobaczyć. Jeżeli chodzi o przewodnika dla turystów to Pan Marek - przewodnik obsługuje gości dwa razy w tygodniu. Wycieczki po lokalnych atrakcjach odbywają się pieszo lub rowerami. Jeżeli goście nie chcą chodzić to wtedy wycieczki odbywają się własnymi środkami lokomocji. I tak było z Panem Kornelem i Joann. Po pieszej wycieczce poprzedniego dnia nie mieli ochoty na żadne wycieczki lecz chcieli wyłącznie pojazdem. Przewodnik dostosował się do tych Państwa. Górka magnetyczna wymieniona jest z tego co pamiętam na stronie pałacu jako atrakcja, którą można zaliczyć we własnym zakresie. Widocznie niektórzy nie czytają albo nie potrafią skoro skończyli tylko podstawówkę. Dało się zauważyć od samego początku, ze Pan Kornel jest osobą roszczeniową i konfliktową. Być może, że posiada jakieś zaburzenia. Od samego początku próbował naciągać Gospodarza na stawianie mu alkoholi., co widocznie było niewystarczające aby zadowolić tego gościa.
    Wi-fi rzeczywiści po ostatnich anomaliach pogodowych nie ma ale należy zastrzec, ze akurat tego chyba nie ma w ofercie promocyjnej. No cóż... muszą być również zawiedzeni bo ideałów nie ma. Natomiast radzę tym Państwu większą powściągliwość od alkoholi. Proszę też w przyszłości nie wysyłać innych również mnie do gospodarza obiektu aby stawiał. Po prostu warto iść do sklepu i sobie kupić to co się lubi. Byłem tu już wielokrotnie i uważam, że cena jest nie adekwatna do oferty gdyż daje zbyt wiele.
    Jeszcze jedno. Pan Kornel z Panią Joanną chcieli w ciągu 2-3 dni pobytu zaliczyć atrakcje, na które trzeba poświęcić co najmniej dwa tygodnie. Słyszałem jak chcieli pojechać do parku wodnego Raj. Problem polegał na tym, że wpadli na ten pomysł w momencie kiedy zakończyli już pobyt. Z tego co wiem to i tak zostali dłużej aniżeli przewiduje doba hotelowa. Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych.
    dr Wojciech Dziedziak

    Rozwiń opis Zwiń opis

    Czy opinia była dla Ciebie pomocna?