Artykuły

Gdzie wyjechać na narty w Polsce?

Dodano: 2012-02-09

Białe szaleństwo opanowało Polskę. Coraz więcej rodaków urlop spędza właśnie szusując na nartach.

Gdzie jednak wyjechać najlepiej? Pomożemy w wyborze najlepszego miejsca na narty.

Narciarzom coraz lepiej
Polska staje się krajem coraz bardziej przyjaznym dla narciarzy. Mamy góry i choć nie jest ich wiele, to w sam raz nadają się do budowy stacji. Wolne od skał stoki o zróżnicowanym nachyleniu, brak niebezpieczeństwa w postaci lawin (poza Tatrami i wyższymi partiami Beskidów i Karkonoszy) i spore różnice wysokości pozwalają rozbudowywać infrastrukturę narciarską.

Mamy też wyciągi – coraz więcej narciarzy posmakowało Alp i nie daje się nabrać na byle orczyk. Chcąc nie chcąc, właściciele modernizują kolejki. Jednego nie mamy – śniegu. Co roku właściciele ośrodków z utęsknieniem patrzą w niebo, czekając na pierwsze płatki. Większość z nich nie ma wyjścia i inwestuje w sztuczne naśnieżanie. Dziś takie systemy ma wiele ośrodków. Przy naśnieżaniu ukształtowaniu terenu schodzi zresztą na plan dalszy. Tak jest w Białce Tatrzańskiej, której tereny można określić jako średnio atrakcyjne narciarsko, jednak dzięki naśnieżaniu jej stoki mają doskonałą jakość.

Najlepiej do Białki
I to właśnie Białka wygrywa zdecydowanie w wielu ostatnich rankingach narciarskich. Ma znakomitą infrastrukturę i perfekcyjnie przygotowane stoki. Nowa kolejka, piękne termy, wspólny skipass… Uroki Białki doceni wielu narciarzy. Bardzo, bardzo wielu. Na Białce jednak polskie narciarstwo się nie kończy.

Oto najlepsze ośrodki narciarskie w Polsce:


  • Jaworzyna Krynicka (Beskidy): zróżnicowane trasy, piękna sceneria i uzdrowisko pod pachą.

  • Sienna Czarna Góra (Sudety): duży wybór tras, mały noclegów – trzeba pogodzić się z dojazdami.

  • Zieleniec (Sudety): infrastruktura, dogodne noclegi i najwięcej w kraju wyciągów na jednym karnecie.

  • Dwie Doliny Muszyna Wierchomla (Beskid Sądecki): dobra infrastruktura i świetne widoki.

  • Szklarska Poręba – Szrenica (Karkonosze): nowoczesny wyciąg i zróżnicowane trasy. Jeden z najpiękniej położonych ośrodków, skutkiem czego straszliwie zatłoczony.


Tradycyjnie i nietuzinkowo
Jeśli chodzi o Białkę, to uczeń przerósł mistrza, ten ośrodek prosperuje bowiem zaraz obok Zakopanego z kultowym Kasprowym Wierchem, pełniącego zimą funkcję stołeczną. Z Białki niedaleko jest do Bukowiny Tatrzańskiej, słynącej ze swego suchego i ciepłego mikroklimatu. Ponieważ miejscowość leży dość wysoko, na nartach można tu zjeżdżać nawet w kwietniu. Łaknący spokoju powinni odwiedzić Małe Ciche – idylliczną niemal wioskę zagubioną między lasami. Tatry to nie wszystko. Beskid Śląski kusi trasami w Szczyrku, Bielsku-Białej, Ustroniu i Wiśle. Mniej oblegany jest Beskid Żywiecki – warto pomyśleć o wyjeździe do Torbielowa lub Zwardonia. A może bajkowe Bieszczady? Na narciarzy czekają Ustrzyki Dolne, Cisna lub Arłamów, gdzie przez lata wypoczywali komunistyczni notable.

Narty nie tylko w górach
Jednak by zjeżdżać na nartach, nie trzeba wyjeżdżać w góry. Coraz więcej regionów chce zarobić na narciarzach. Do wyścigu stanęły Mazury – dzięki naśnieżaniu stanowią ciekawą alternatywę dla południa Polski. O śnieg nie martwią się ośrodki na Suwalszczyźnie: m.in. w Gołdapi i Leszczewie. Stok działa nawet w… Sopocie! Nadmorska Łysa Góra cieszy się sporą popularnością, prócz tego są Sulęczyn, Trzepowo, Przywidz i przede wszystkim Wieżyca. Skoro jednak profesjonalny stok (Szczęśliwice) mamy nawet w stolicy na równym jak blat Mazowszu, nie powinno to nikogo dziwić.

oprac. Krzysztof Lepczyński, fot. skockvault

Zobacz także: